Zaznacz stronę

Przyczyną, dla której doświadczeni transportowcy mają tak ogromne powodzenie na rynku pracy, jest fakt, że potrafią reagować na niespodzianki. Sytuacji, których nie da się przewidzieć, zdarza się podczas normalnej działalności firm logistycznych i transportowych mnóstwo. Czasami rozwiązanie problemu okaże się niezwykle proste i będzie wymagało jedynie odrobiny pomysłowości i zimnej krwi, czasami jednak może się okazać prawdziwą katastrofą, zwłaszcza, jeśli będziemy do tego nieprzygotowani lub zareagujemy nieadekwatnie.

Pierwszym zdarzeniem, jakie może postawić pod znakiem zapytania skuteczność frachtu, są gwałtowne zmiany pogody. Najbardziej odporne na pogodę są ogromne statki, którymi setki i tysiące ton cennych ładunków przemierzają tysiące mil morskich. Niewiele rzeczy jest w stanie uszkodzić duży statek transportowy. Jego masa i grubość blachy, z jakiej wykonany jest kadłub sprawiają, że nawet największe wichury są mu niegroźne. Tylko trochę mniej odporny na pogodę jest pociąg, tutaj jednak mogą pojawić się problemy z infrastrukturą, np. drzewo, które podczas wichury przewraca się na tory lub niszczy sieć trakcyjną. Jeśli nas to spotka – klient będzie musiał poczekać na ładunek tak długo, aż kolejarze udrożnią przejazd. W przypadku samochodu zagrożenie jest największe, ponieważ w transporcie drogowym najważniejszy jest czynnik ludzki, a więc element, który w trudnych warunkach zawodzi najczęściej. Przy kiepskiej pogodzie mamy do czynienia z ograniczoną widocznością i przyczepnością kół do nawierzchni. Kierowca w każdej chwili może stracić panowanie nad autem i w wyniku tego doznać obrażeń, uszkodzić samochód i ładunek.

Innym zagrożeniem są uszkodzenia towaru wywołane nieprawidłowym załadunkiem. Im cenniejszy i bardziej delikatny transport, tym więcej uwagi powinniśmy poświęcić temu aspektowi. To właśnie z tego powodu wiele firm logistycznych w którymś momencie rozwoju decyduje się na budowę własnych stacji przeładunkowych, na których pracują osoby zatrudnione bezpośrednio przez firmę. Wszelkie błędy popełnione przez wykonującego załadunek i rozładunek podwykonawcę z perspektywy klienta będą naszymi błędami. Strat w przewożonym towarze nigdy jednak nie da się zupełnie wyeliminować, nawet jeśli dysponujemy najnowocześniejszymi środkami transportu i najbardziej doświadczonymi kierowcami. Możemy jednak wykupić ubezpieczenie. Ubezpieczyć możemy zarówno ładunek, jak i naszą odpowiedzialność cywilną z tytułu prowadzenia działalności.

Innym zagrożeniem są próby kradzieży. Próby te w ostatnich latach coraz rzadziej bywają skuteczne, a to ze względu na pojawienie się monitoringu GPS. To system bazujący na nadajnikach, które informacje o pozycji auta przekazują do satelity, który następnie przekazuje je dalej, do odbiornika. Monitoring GPS pozwala śledzić pozycję samochodu nawet wtedy, gdy ktoś go ukradł. Co więcej większość tego typu systemów posiada funkcją, która pozwala na przekazanie dostępu do danych GPS policji. Gdy policjanci wiedzą gdzie auto się znajduje, dokąd i z jaką prędkością jedzie, wówczas jest im bardzo łatwo je zatrzymać.

Oczywiście zagrożeń, które czyhają na naszych kierowców, pojazdy i ładunki jest znacznie więcej. Przygotowując się do nich warto tworzyć procedury postępowania i korzystać z wiedzy doświadczonych pracowników, dla których niestandardowe sytuacje do dawna stanowią chleb powszedni.